poniedziałek, 3 października 2016

Finanse we wrześniu - podsumowanie

Witajcie,


wrzesień zaliczam do udanych miesięcy - znów moje codzienne wydatki są poniżej 2 tys. i udało mi się to osiągnąć bez większych wyrzeczeń. Z coraz większym zadowoleniem obserwuję jak skutecznie wyleczam się z nadmiernego konsumpcjonizmu, jak niewiele potrzeba mi do szczęścia, jak rozsądne planowanie wydatków i powiększanie oszczędności zwiększa moje bezpieczeństwo i daje mi ogromną satysfakcję. A jeszcze bardziej cieszy mnie fakt, że mój przyszły mąż podziela to podejście więc w tym temacie zgrzytów nie będzie, docierać będziemy się w innych kwestiach:)

Ale wróćmy do wydatków:)

Raport moich wydatków nadal dotyczy jednej osoby kawałek czasu po 30tce mieszkającej w sporym mieście i pracującej na etacie. Mieszkam w mieszkaniu należącym do rodziny więc nie ponoszę wydatków z tytułu wynajmu. Nie przeprowadziłam się jeszcze do narzeczonego, bo niestety załatwianie zgody na home office w dużej firmie to dużo papierologii ale optymistycznie na to patrzę i wierzę, że skończy się to dla mnie (a właściwie dla Nas) pomyślnie.


W wrześniu moje dochody przedstawiały się następująco:


Wynagrodzenie


         3 787,97


Prezenty


       370


Łącznie

 
4157,97


W okresie od 1 do 30 września wydałam  1 845,18 zł, a to oznacza że konto oszczędnościowe powiększyło się o 2 312,79 zł


Opłaty stałe   520,85 zł Jak co miesiąc na tą kwotę składa się czynsz za mieszkanie i garaż, opłata za internet i doładowanie telefonu na kartę. I jeszcze dodatkowo w tym miesiącu płaciłam podatek od nieruchomości


Żywność     360,35    Duży spadek w porównaniu z sierpniemJ Popracowałam nad organizacją i znalazło się miejsce na planowanie zakupów i efektywne wykorzystywanie zawartości lodówki, tak by nic się nie zmarnowało

Odzież i obuwie   7,98 zł Tylko kilka par rajstop. Spodziewałam się więcej bo ostatnio wybrałam się na zakupy z chęcią uzupełnienie garderoby ale nic mi się nie podobało. Może uda się w październiku.
Prezenty  124,01 zł Ponad połowa tej kwoty to prezent urodzinowy dla siostrzenicy, reszta to drobne słodkości kupowane dla ludzi z mojego biura


Transport  140 zł Niezmiennie - bilet miesięczny i odwiedziny u mojego narzeczonego. Niestety sprawa home office’u się nie wyjaśniła więc nadal żyjemy na dwa domy. Mam nadzieję, że jeszcze tylko chwila cierpliwości i okaże się że mam zielone światło z pracy

Chemia i kosmetyki  294,01   Znaczący wzrost a to wszystko dzięki temu, że wiele rzeczy na raz się pokończyło i te braki trzeba było uzupełnić. Po drugie był to miesiąc różnych problemów zdrowonych dzięki którym w aptece zostawiłam 65,50 zł


Dom  80,77  Poszewki na poduszki i inne drobiazgi do domu.


Rozrywka i kultura  70,50 zł Jedno większe wyjście z przyjaciółką do restauracji plus kilka obiadów zamówionych do pracy


Prasa i książki 34,97 zł Dwie gazety i nowa książka E.Giffin kupiona w promocji w Biedronce
Używki 31,74 zł Kilka piw regionalnych dla mnie i TŻ
Leczenie 180,00 zł Wyleczyłam ostatnie dwa zęby i jeśli nie będzie niespodzianek to na najbliższe pół roku będzie tu spokój


Ogólnie jestem bardzo zadowolona z września a na kolejne miesiące jeszcze bardziej zmotywowana do rozsądnego wydawania pieniędzy ponieważ najbliższe 4 miesiące spędzimy z moim narzeczonym na przygotowaniach do ślubu i wesela.

A.

piątek, 2 września 2016

Finanse w sierpniu - podsumowanie

Witajcie Kochani! 

Raport moich wydatków dotyczy jednej osoby kawałek czasu po 30tce mieszkającej w sporym mieście i pracującej na etacie. Mieszkam w mieszkaniu należącym do rodziny więc nie ponoszę wydatków z tytułu wynajmu. 


W sierpniu dochody przedstawiały się następująco:


Wynagrodzenie
  3 787,97   
Prezenty     100,00   
Łącznie  3887,97

W okresie od 1 do 31 sierpnia wydałam 1 840,78 zł
To oznacza że na konto oszczędnościowe powędrowało 2047,19 zł
A tak wyglądały wydatki w poszczególnych kategoriach:

Opłaty stałe 401,33 zł
W tym miesiącu czynsz za mieszkanie (o ponad połowę mniejszy ze względu na nadpłatę za ogrzewanie), czynsz za garaż, opłata za internet i doładowanie telefonu na kartę. Do tego rachunki za gaz i prąd ale dzięki oszczędnościom na ogrzewaniu ta kategoria nie podskoczyła.

Żywność 508,40 zł 
W porównaniu z lipcem 150 zł więcej. Przede wszystkim jest to efekt szybkich i nieprzemyślanych zakupów, natłok obowiązków w pracy spowodował że na planowanie posiłków nie było czasu ani chęci. Podobnie z gotowaniem. Efekt jest taki, że wydatki tutaj podskoczyły. We wrześniu obiecałam samej sobie dużą poprawęJ

Edukacja 25 zł 
Opłata rekrutacyjna na studia podyplomowe. Są mi one pisane J - na 20 miejsc mój kwestionariusz był 20ty

Odzież i obuwie 164,82 zł 
Trampki, spódnica, 2 t-shirty i kilka par rajstop

Prezenty 34,47 zł 
Drobne prezenty bez okazji

Transport 136 zł 
Niezmiennie - bilet miesięczny i odwiedziny u mojego TŻ a więc bilety na busa

Chemia i kosmetyki 141,51 zł 
Duży spadek, najwięcej kosztowały mnie zakupy w aptece (58,34 zł), uzupełniłam kosmetyczne braki (54,98 zł) i chemię do czyszczenia (28,19 zł)

Dom 54,99 zł
Kolejna pula drobiazgów do mieszkania, które urządzamy wspólnie z moim TŻ. Do października powinniśmy skończyć z podstawowym wyposażeniem naszego nowego lokum. Większe zakupy z tego tytułu pokrywam z oszczędności, więc moje podsumowanie ich nie uwzględnia.


Rozrywka i kultura 30 zł
Nie pamiętam, czy kiedykolwiek ta kategoria była tak niska. Zmęczenie po pracy sprawiło, że nie miałam ochoty nigdzie wychodzić. Raz zamówiliśmy pizzę, raz będąc na mieście kupiłam lody. I jeszcze dwa kupony totka za 6 zł (tym razem się zwróciło, wygrałam 24 złJ, trójka trafiona, jestem w połowie drogi do miliona ;) )

Prasa i książki 69,90 zł
Pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce pracować nad swoją sytuacją finansową czyli książka „Finansowy ninja”. Warta każdej złotówki, nie żałuję zakupu a jestem dopiero w połowie czytania.

Używki 57,10 zł
Jak są upały to cydr i piwa smakowe idą jak woda

Inne 0,16 zł

Tutaj wpadają koszty, które nie kwalifikują się do żadnej z wyżej wymienionych kategorii i w dalszym ciągu nie jest to zawrotna kwota :)

Leczenie 100,00 zł 
Znowu wizyta u stomatologa, przede mną jeszcze dwa zęby do wyleczenia

Usługi 20,90 zł  
Koszt kuriera, którym wysłałam dokumenty na studia plus opłata za kartę (wyjaśniłam to już z bankiem, więcej opłat nie będzie)

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Finanse w lipcu - podsumowanie. Nie ma rekordu ale i tak jestem zadowolona:)

Witajcie Kochani!


Kolejny miesiąc za mną więc pora na podsumowanie mijającego miesiąca. Raport moich wydatków dotyczy jednej osoby kawałek czasu po 30tce mieszkającej w sporym mieście i pracującej na etacie. Mieszkam w mieszkaniu należącym do rodziny więc nie ponoszę wydatków z tytułu wynajmu.

Postanowiłam też w końcu ujawnić swoje zarobki. Prezentują się one następująco:

Dochody
Wynagrodzenie  3 787,97
Dodatkowe dochody 173,83
Prezenty 150,00
Łącznie 4 111,80
 

Dodatkowe dochody to sprzedaż kilku książek z domowej biblioteki, a prezenty to imieninowy zastrzyk gotówki od rodziców.

Teraz pora na wydatki - w okresie od 1 do 31 lipca wydałam 2 234,96 zł
Niestety nie udało się podbić rekordu z zeszłego roku ale jestem i tak zadowolona.

Opłaty stałe 435,85 zł

W tym miesiącu czynsz za mieszkanie i garaż, opłata za internet i doładowanie telefonu na kartę. I dobra wiadomość już na sierpień jest taka, że po rozliczeniu centralnego ogrzewania mam zwrot ponad 180 zł, które będę mogła odliczyć od najbliższego czynszu

Żywność 354,59 zł

Podobnie jak w zeszłym miesiącu, choć wiem że mogłoby być lepiej. Niestety planowanie zakupów nadal pozostawia wiele do życzenia. A poza tym ja i mój TŻ lubimy gotować więc eksperymentujemy (jeszcze trochę i na kuchnialidla.pl nie będzie przepisu którego byśmy nie wypróbowali ;) )

Edukacja 0 zł

Miałam zapisać się na płatny webinar, ale sprawy rodzinne pokrzyżowały mi te plany stąd też mamy tutaj jedno wielkie zero w tym miesiącu

Odzież i obuwie 11,97 zł

Podobnie jak miesiąc temu tylko rajstopy. W sierpniu jednak kilka rzeczy, które się zużyły trzeba będzie dokupić.

Prezenty 116,15 zł

Głównie zrzutka na prezent urodzinowy dla mamy

Transport 116,40 zł

Tylko bilet miesięczny i odwiedziny u mojego TŻ a więc koszty biletów na busa

Chemia i kosmetyki 275,51 zł

Kategoria wzrosła ale miałam to zaplanowane. Zrobiłam sobie imieninowy prezent i kupiłam serum do twarzy, które już od dawna chciałam wypróbować (128,90 zł), do tego dwa podkłady w promocji kupione na zapas (55 zł), leki (63,65 zł) a reszta to podstawowe artykuły higieniczne

Dom 54,99 zł
Drobiazgi do mieszkania, które urządzamy wspólnie z moim TŻ (w tej kwestii na jesieni szykują się spore zmiany :) :) )

Rozrywka i kultura 173,60 zł
Zamówiliśmy jednego wieczoru sushi na kolację, poza tym częściej zamawiałam obiady do pracy, bo nie miałam głowy do gotowania. I jeszcze trzy wyjścia na miasto.

Prasa i książki 30,12 zł

Tylko jedna książka motywacyjna
Używki 27,30 zł
Jedno wino i kilka piw dla mnie i TŻ

Inne 0,98 zł

Tutaj wpadają koszty, które nie kwalifikują się do żadnej z wyżej wymienionych kategorii i w dalszym ciągu nie jest to zawrotna kwota :)

Wakacje 437,50 zł

Ten koszt to przedłużony weekend jaki sobie urządziliśmy na trasie Ciechocinek – Toruń – Bydgoszcz. Wyjazd super, dużo zwiedzania, z każdego miejsca przywieziony pamiątkowy magnes i pocztówka. Wróciliśmy zmęczeni ale zrelaksowani, bo dobrze się bawiliśmy. Ponieważ nie wiemy czy w tym roku uda się nam gdzieś wyjechać na dłużej więc staramy się od czasu do czasu zorganizować sobie choć taki wypad by trochę się zrelaksować.

Usługi 200,00 zł


Stomatolog i niestety kilka zębów jest jeszcze do wyleczenia, więc te koszty to dopiero początek ale co zrobić, leczyć trzeba

Podsumowując miesiąc kończę na plusie, a oszczędności rosną a wraz z nimi moje poczucie bezpieczeństwa


Dochody 4 111,80
Ile wydałam 2 234,96
Ile zaoszczędziłam 1 876,84


czwartek, 30 czerwca 2016

Finanse w czerwcu - podsumowanie. D U M N A :)

Witajcie Kochani!

Walka o półfinał na EURO jeszcze się nie zaczęła więc postanowiłam pożytecznie wykorzystać wolną chwilę na przygotowanie podsumowania za mijający miesiąc.

Przypominam, że raport moich wydatków dotyczy jednej osoby kawałek czasu po 30tce mieszkającej w sporym mieście i pracującej na etacie. Mieszkam w mieszkaniu należącym do rodziny więc nie ponoszę wydatków z tytułu wynajmu.

W okresie od 1 do 30 czerwca wydałam 1 956,58 zł. W tym roku to jak na razie najlepszy miesiąc, kiedy moje wydatki są mniejsze niż 2 tysiące. Cieszę się ogromnie i zmotywowana jestem do dalszego oszczędzania wręcz podwójnie. 

Ten miesiąc przyniósł też kilka dodatkowych, miłych niespodzianek – dodatkowe pieniądze z okazji Dnia Dziecka (tak, tak – jestem po 30tce ale dla moich rodziców wciąż jestem kochanym dzieckiemJ) oraz sprzedałam kilka książek ze swojej domowej biblioteczki (ja zyskałam dodatkowe 144 zł, a książki dostały nowe życie i przeczyta je ktoś więcej poza mnąJ)

A więc zaczynamy...

Opłaty stałe
 625,34 

Ta kategoria wzrosła znacząco w porównaniu do maja, bo wpadło kilka dodatkowych rachunków, których się nie spodziewałam. Skumulowały się chyba wszystkie możliwe opłaty mieszkaniowe – poza czynszem, internetem i doładowaniem telefonu oraz gazem nieoczekiwanie pojawił się jeszcze rachunek za prąd i niedopłata za wodę, którą należało od razu uregulować. Ech…

Żywność 
  351,64 

W tej kategorii jest coraz lepiej, choć jeszcze nie ruszyłam w pełni z planowaniem posiłków na dłuższy okres czasu. I na pewno niższy koszt w wydatkach na jedzenie to kwestia kilku obiadów u rodziców i w gościach.

Edukacja
 308,30 zł

W tej kategorii miało się w tym miesiącu znaleźć okrągłe zero, ale dużo się wydarzyło
J Zainwestowałam w szkolenie z zarządzania czasem (bo mam z tym problem) i związane ze zdrowym odżywianiem (bo mnie to interesuje). Do tego jeszcze na początku tego tygodnia kupiłam dostęp do szkolenia online Kamili Rowińskiej (promocja – zamiast 47 zł dostęp kosztował mnie tylko 14 zł, więc myślę że warto J ). Szczegółowo historię z edukacją w tym miesiącu i znalezieniem na nie dodatkowych środków opisał we wpisie Jak przy odrobinie wysiłku znaleźć środki na inwestowanie w siebie - przypadek z życia

Odzież i obuwie  12,97 

W tym miesiącu nic mi nie było potrzebne poza dwiema parami rajstop i skarpetkami.
Prezenty  28,00 zł

W tym miesiącu skromnie – składka na prezent ślubny dla kolegi z pracy i wspólnie z siostrami kupiłyśmy prezent na Dzień Taty

Transport
 143 zł

Wydatki rosną – obejmuje to bilet miesięczny i częstsze odwiedziny u mojego TŻ a więc i więcej wydatków na bilety na busa
Chemia i kosmetyki  80,34  

Tylko płyn do naczyń, papier toaletowy i kwasek cytrynowy z chemii, a z kosmetyków puder i podkład w płynie bo się pokończyły. Zresztą jak pisałam, w kwestii kosmetyków obowiązuje u mnie minimalizm. Więcej dowiecie się z postu Czy wydaję fortunę na kosmetyki?
Dom  4,99 
Ręcznik kuchenny i nic więcej
Rozrywka i kultura  144,40 
Dwa wyjścia do restauracji – jedno z siostrą by uczcić jej nową pracę (ja zapraszałam i ja płaciłam za Nas obie)  a drugie to pogaduchy z przyjaciółką. Poza tym jeden obiad zamówiony do pracy, bo zabrakło czasu i chęci na gotowanie. I lody, sporo lodów na mieście, gdy żar lał się z niebaJ
Prasa i książki 40,45 zł
Jedna książka motywacyjna i jeden miesięcznik, żeby mieć co czytać jadąc busem
Używki 58,91 zł
Głównie piwo smakowe dla mnie i jakieś regionalne rarytasy dla mojego faceta. Poza tym jeden większy zakup piwa na sobotni mecz dla rodziny mojego TŻ– oni zajęli się przekąskami, my pizzą (płacił mój TŻ) i piwem (płaciłam ja)

Inne
3,24 zł

Tutaj wpadają koszty, które nie kwalifikują się do żadnej z wyżej wymienionych kategorii i w dalszym ciągu nie jest to zawrotna kwota :)

Wakacje 5,00 zł

Pamiątkowy magnes z jednego przedpołudnia spędzonego nad Roztoczańskimi Szumami

Usługi 150,00 zł

Wizyta u fryzjera – była najwyższa pora a i samopoczucie od razu znacząco się poprawiłoJ

Miesiąc zaliczam do udanych, wręcz bardzo udanych– tym bardziej, że pojawiły się w tym podsumowaniu koszty, które nie wpadają w moje wydatki co miesiąc tak jak np. wizyta u fryzjera czy zakup szkoleń więc jestem z siebie po prostu DUMNA!!!

U Was też sukcesy? Nie mogę się doczekać Waszych podsumowań:) I już się zastanawiam czy ten sukces uda mi się jeszcze powtórzyć...



piątek, 17 czerwca 2016

Jak przy odrobinie wysiłku znaleźć środki na inwestowanie w siebie - przypadek z życia

Witajcie Kochani,


Jednak EURO 2016 przynosi mi wymierne korzyści, zwłaszcza jak TŻ wyjechał na mecz i dopiero wraca ;) a ja mogę zebrać myśli i trochę popisać.

Dziś będzie krótka historia z mojego życia (a dokładnie z ostatniego tygodnia), która udowodniła mnie samej, że przy odrobinie kombinowania i szukania można znaleźć dodatkowe niewielkie fundusze, które w swoim przypadku poświęcę na rozwój.

Jeśli czytałyście podsumowanie maja, to w części związanej z rozwojem i edukacją nakreśliłam Wam plany jakie mam na najbliższy rok. Są to przede wszystkim studia podyplomowe i egzamin z biznesowego angielskiego. Fakt, że ustaliłam te cele i jak na razie nie dopadły mnie żadne wątpliwości dodał mi skrzydeł, że w końcu jestem zmotywowana na tyle by zmienić coś w swoim zawodowym życiu. Inwestycja w mojej ocenie kosztowna, bo to zawsze kilka tysięcy mniej w oszczędnościach ale jestem absolutna (no dobrze, prawie pewna), że nie pożałuję... I to miał być koniec najbliższych wydatków na tematy związane z rozwojem. Cóż, w czerwcu wydałam niecałe 300 zł na kolejne dwa szkolenia - jedno dotyczy zarządzania sobą w czasie (bo mam z tym problem), drugie związane jest ze zdrowym odżywianiem (bo to mnie interesuje).

Pierwsze szkolenie znalazłam wśród reklam na FB, przecenione z 297 na 197 zł. Gdy zaczęłam szukać o nim więcej informacji okazało się, że poprowadzi je Kamila Rowińska, ceniony coach i mówca motywacyjny. To rozwiało wszelkie wątpliwości, tym bardziej że szkolenia u Kamili nie należą do tanich. A wraz z szukaniem informacji, przypadkowo znalazłam kod promocyjny który sprawił, że finalnie za to szkolenie zapłaciłam niecałe 168 zł. Dumna byłam z siebie podwójnie:)

Drugie szkolenie związane ze zdrowym stylem życia odbędzie się dopiero w październiku, ale teraz bilety na nie można było kupić taniej tj. 127 zł (tuż przed konferencją cena wzrośnie do 197 zł) więc po poznaniu szczegółów na darmowym webinarze też kupiłam bilet.

Te dwa wydatki sprawiły, że poziom zadowolenia z siebie podskoczył i zmotywował mnie do sprawdzenie, czy nie ma jakiegoś sposobu by przynajmniej część wydanej kwoty odzyskać korzystając z promocji bankowych. Kilka razy już korzystałam z tego typu ofert i nie było niespodzianek, banki rzeczywiście walczą o zainteresowanie klientów.

W związku z wcześniejszymi promocjami, by zwiększyć bonusy zarejestrowałam się na stronie fast50club.pl i od niej zaczęłam poszukiwania jakiś krótkich lokat oszczędnościowych. I długo nie musiałam się zastanawiać. Skorzystałam z dwóch ofert:
  • założyłam lokatę 3-miesięczną oprocentowaną na 3,2% w skali roku w BGŻ Optima, a ponieważ zrobiłam to przez ten portal dostanę poza odsetkami dodatkowe 90 zł bonusu
  • otworzyłam też darmowe konto osobiste (oprocentowane na 4% dla środków do 4 tys.) w Banku Zachodnim. Tutaj bonusy są dwa - 50 zł bonusu od portalu i 100 zł od banku jeśli do 30.08 dokonam 6 płatności bezgotówkowych  na dowolną kwotę, więc bez problemu jest to do zrobienia
Na znalezienie ofert i dopełnienie formalności poświęciłam trochę czasu ale wiem, że było warto bo tym prostym sposobem wychodzi, na to że pod koniec września dostanę dodatkowe 240 zł + odsetki z lokaty więc akurat zwrócą mi się wydatki poniesione na te szkolenia:)

Można? Można - warto tylko chcieć podjąć niewielki wysiłek a sposoby zawsze się znajdzie:)

Czy wydaję fortunę na kosmetyki?

Zaczęło się niewinnie, koleżanka powiedziała, że szuka dobrego kremu pod oczy więc poleciłam jej ten, który mam w swojej kosmetyczce i z którego jestem bardzo zadowolona. Zapytała o cenę. Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że 90 zł plus wysyłka (bo nie można go kupić w żadnym stacjonarnym sklepie). Była zaskoczona bo myślała, że kupuję zdecydowanie tańsze kosmetyki skoro jestem taka oszczędna. I to dało mi do myślenia czy nie oszukuję sama siebie.

Zerknęłam na zawartość swojej toaletki i stwierdzam, że obowiązuje u mnie minimalizm kosmetyczny dzięki temu pozwalam sobie na zakup części kosmetyków z wyższej półki, jeśli jestem zadowolona z ich działania. W związku z tym mam u siebie pełny misz-masz – od rzeczy bardzo tanich po takie, które w mojej skali zaliczam do kosztownych.

Większość kosmetyków to niska i średnia półka (lubię sporo produktów marki Ziaja czy Eveline). Często też robie peeling kawowy do ciała i kilka maseczek, korzystając z rzeczy, które większość z Nas ma w kuchni. 

Ale jest kilka produktów na które rzeczywiście wydaję więcej i są to dobre perfumy (moje ulubione kosztują 150 zł i starczają mi spokojnie na co najmniej pół roku). Kiedyś sądziłam, że wydanie tylu pieniędzy na buteleczkę perfum to zbytek i fanaberia. Ale jak przyjrzałam się, że kupuję zwykłe „psiukacze” za 25-30 zł i starczają na 1-1,5 miesiąca (bo po pierwsze nie wystarczą 3 psiuknięcia a poza tym w ciągu dnia zabieg trzeba powtórzyć) to takie doświadczenie pokazało, że kupienie prawdziwych perfum jednorazowo jest znacznym wydatkiem ale wciąż ekonomicznym (przynajmniej z mojego punktu widzenia).

To samo tyczy się kremów do twarzy i pod oczy. Idealnego do twarzy wciąż szukam i mam kolejne typy do wypróbowania. Ale udało mi się znaleźć idealny krem pod oczy. Moja skóra pod oczami jest wrażliwa i przesuszona i przeszukaniu internetu zauważyłam, że wychwalany pod niebiosa jest krem pod oczy marki Resibo, trochę się wahałam, ale ponieważ był wrzesień i zbliżały się moje urodziny decyzję podjęło się łatwiej i zrobiłam sobie prezent. Od września minęło 9 miesięcy a ja wciąż mam jeszcze trochę kremu, stosuję go zazwyczaj raz dziennie, czasami zamiast niego używam olejku ale to sporadycznie, okazało się że odrobina wystarczy by nawilżyć skórę pod oczami. I tym sposobem ten kosztowny zakup okazał się być również ekonomiczny

W przypadku kolorówki wystarczają mi produkty z niskiej i średniej półki. Po przeszukaniu internetu i obejrzeniu filmików z recenzjami produktów znalazłam sporo ekonomicznych kosmetyków, które zbierają zachwycające recenzje i w mojej ocenie są naprawdę dobre. Ta część mojej toaletki mieści się w małym koszyczku, bo nie jestem fanką przemalowywania się Składa się na nią podkład w płynie, korektor w płynie i kremie, tusz do rzęs, 2-3 kolorowe pomadki, błyszczyk, eyeliner, trzy cienie do oczu (cielisty, ciemnobrązowy i czarny do robienia kresek), cienie do brwi, bronzer, róż i puder.

Przy zakupach kosmetycznych pamiętajmy, że marka nie świadczy o jakości kosmetyku. Nie zakładajmy, że wszytko co jest tanie albo niezbyt drogie musi być kiepskiej jakości. Ale pamiętajmy też, że możemy się od czasu do czasu porozpieszczać (oczywiście, jeśli nie zrujnuje to domowego budżetu) inwestując w te produkty, które sprawiają że czujemy się piękniejsze, wtedy wzrasta Nasza pewność siebie i możemy góry przenosić.

Ciekawa jestem jak Wy planujecie i zarządzacie wydatkami na kosmetyki? A może macie przepisy na domowe specyfiki, które warto wypróbować? :)

piątek, 3 czerwca 2016

Finanse w maju - podsumowanie


Witajcie Kochani!


Zestawienie w tym miesiącu pojawia się wcześniej bo obejmuje okres od 10 maja do końca miesiąca. Biorąc dobry przykład z innych blogów na które zaglądam regularnie, od czerwca podsumowania będą obejmowały wydatki od pierwszego do ostatniego dnia każdego miesiąca.

Przypominam, że poniższe wydatki dotyczą mojego jednoosobowego gospodarstwa domowego. Mieszkam w sporym mieście, pracuję na etacie i jestem już kawałek czasu po 30tce :-) Mieszkam w mieszkaniu należącym do rodziny więc nie ponoszę wydatków z tytułu wynajmu. Obecnie też nie posiadam żadnych kredytów czy długów.

W okresie 10-31 maja wydałam 2 061,30. Zakładam, że do kolejnej wypłaty wydałabym jeszcze ok 100 zł na jedzenie więc chyba utrzymuję tendencję spadkową. Yupiiii:)


Opłaty stałe
 495,85 


Kategoria spadła w porównaniu z kwietniem (wtedy nastąpiła „szczęśliwa” kumulacja rachunków za prąd i gaz). W tym miesiącu poza standardowymi opłatami tj. czynsz, internet, telefon pojawił się tylko podatek od nieruchomości do zapłacenia.


Żywność
  291,69 

Chciałoby się powiedzieć wow ale:
  • po pierwsze, wydatki na żywność dotyczą krótszego okresu czasu niż w poprzednich miesiącach tj. 10-31 maja.
  • a po drugie nie uwzględniają kosztów jedzenia podczas wyjazdu na długi weekend w okolicach Bożego Ciała – wydaliśmy tam ok 100 zł/ os. na zakupy spożywcze i restauracje (i wpadło to w grupę wydatków zatytułowaną „Wakacje”)


 
Edukacja
0,00 zł

Kończę z początkiem lipca swój kurs angielskiego ale w głowie pojawiają mi się kolejne pomysły, na to jak zwiększyć swoje szanse na rynku pracy - i od jesieni będą tu znów wydatki i to spore - we wrześniu chciałabym zdać egz. z biznesowego angielskiego a od października pójść na studia podyplomowe (w końcu znalazłam coś co mnie ciekawi a jednocześnie daje mi duże szanse na zmianę pracy z lepszymi perspektywami rozwoju). W związku z tym, licząc „na oko”, koszt tej inwestycji to będzie ok 5,5 – 6 tys. ale mam nadzieję, że za niedługo powiem że to były najlepiej wydane pieniądze
JJ

 
Odzież i obuwie  260,14 

Tutaj wydatki wzrosły ale musiałam kupić kilka bawełnianych koszulek, sportowe legginsy, trampki i kapelusz na mocno słoneczne dni.

Prezenty  348,74 zł

Świętowania ciąg dalszy
J mój Towarzysz Życia miał urodziny – dostał flakonik perfum, które bardzo mu się spodobały a wiem, że sam by sobie ich nie kupił.

Do tego Dzień Mamy i zestaw ekologicznych kosmetyków do pielęgnacji cery dojrzałej dla Kochanej Mamuni oraz prezent dla dwójki dzieci mojej przyjaciółki, którą odwiedziliśmy podczas długiego weekendu w Krakowie


Transport
 121,80 zł

Wydatki nieco wzrosły – obejmuje to bilet miesięczny i częstsze odwiedziny u mojego TŻ a więc i więcej wydatków na bilety na busa

Chemia i kosmetyki  80,84 zł

Kategoria spada w tym miesiącu. Mniej rzeczy się pokończyło i mniej braków trzeba było uzupełnić.


Dom  34,79 

Duży spadek – najdrożej w tej grupie kosztowała mnie taśma montażowa do rolet ale nie płaciłam za montaż – moja zdolna siostra zrobiła to za mnieJ
Rozrywka i kultura  72,90 

Korzystając z ładnej pogody wybraliśmy się do skansenu i na lody, raz zamówiłam obiad do pracy i wyskoczyłam jednego wieczoru na kolację z przyjaciółką, by poplotkowaćJ

Prasa i książki 28,44 zł

Tutaj tylko jeden ebook o motywacji i jedna używana książka o zdrowym odżywianiu kupiona na allegro. I żadnej gazety.

Używki 23,42 zł

Głównie piwo smakowe dla mnie i jakieś regionalne rarytasy dla mojego faceta i jedno mini-wino do jakieś potrawy którą przygotowywaliśmy


Inne
7,69 zł

Tutaj wpadają koszty, które nie kwalifikują się do żadnej z wyżej wymienionych kategorii i w dalszym ciągu nie jest to zawrotna kwota :)

 

Wakacje 295,00 zł

 
Pod koniec miesiąca korzystając z długiego majowego weekendu wyjechaliśmy odwiedzić moich przyjaciół w Krakowie, pozwiedzaliśmy okolicę a na koniec dotarliśmy do Zawoi by wspiąć się na Diablak zwany również Babią Górą. Dumna jestem z siebie podwójnie bo weszliśmy najbardziej wymagającym szlakiem ale jednocześnie z przepięknymi widokami. Wynagrodziło mi to wszystko a przy okazji miło sprawdzić, że pomimo mijających lat kondycja jest niczego sobieJ

I tak kolejny miesiąc zmagań za mną. Ze względu na plany rozwojowe od przyszłego miesiąca spróbuję rozplanować wydatki i podkręcić śrubęJ Chciałabym zarówno odłożyć pieniądze na edukację ale i też jeszcze powiększyć poduszkę finansową. Dzięki niej dużo spokojniej podchodzę do wszelkich mniej przyjemnych niespodzianek jakie mnie spotykają a to duży komfort.

 

A jakie są Wasze przemyślenia po maju? Widziałam pierwsze podsumowania na moich ulubionych blogach, jestem pod wrażeniem osiągnięć dziewczyn, gratuluję i trzymam kciuki!